Lifting twarzy bez skalpela? To możliwe!

Marzenie o delikatnej i elastycznej skórze pozbawionej zmarszczek bardzo często pozostaje tylko marzeniem. I to nie z uwagi na przeciwwskazania, czy wysokie ceny, ale przez strach przed skalpelem. Temu ostatniemu nikt się nie dziwi, bo wizja pociętej skóry, która się bardzo powoli goi, może być przytłaczająca. Na szczęście, wychodząc na przeciw takim obawom, producenci sprzętu kosmetycznego przygotowali urządzenia pozwalające na bezinwazyjne zabiegi liftingu skóry. Korzystając z nich, osiągniesz efekty, jak po chirurgicznej interwencji, ale z pominięciem wszystkich nieprzyjemności z nią związanych.

Metod alternatywnych dla klasycznego, chirurgicznego liftingu twarzy, jest sporo. Dziś przyjrzymy się najpopularniejszym, które pozwolą zarówno na napięcie skóry, jak również widoczne poprawienie jej formy – liftingowi wolumetrycznemu i HIFU.

Lifting wolumetryczny – dla odpowiedniego konturu twarzy

Im więcej mamy lat, tym większe szanse na to, że w naszych organizmach postępuje (zupełnie naturalny) zanik niektórych tkanek, nazywany lipoatrofią skóry. I, wbrew niektórym nadziejom, znika nie tylko tkanka tłuszczowa, ale też kostna i łączna. To wszystko sprawia, że kształt twarzy się zmienia i – niestety – nie jest to dobra zmiana. Żeby zapobiec tym procesom, można wykorzystać lifting wolumetryczny. Jest to zabieg polegający na podaniu preparatów kwasu hialuronowego o dużej gęstości. Całość zabiegu trwa od kilkunastu, do kilkudziesięciu minut. Po tym czasie można poczuć się, jakby minęło kilka lat, tylko że wbrew wskazówkom zegara. O samym zabiegu nie można powiedzieć, że jest zupełnie bezbolesny. Można odczuć naciąganie się skóry i swego rodzaju rozpieranie, bo preparat jest wstrzykiwany dość głęboko. Dlatego wspólnie z lekarzem możesz podjąć decyzję o tym, czy wykorzystywać znieczulenie miejscowe. Po wszystkim, przez klika dni, należy unikać wysokich temperatur i promieni słonecznych. A tego samego dnia dobrze jest nie dotykać twarzy, a szczególnie miejsc iniekcji, a także nie napinać mięśni twarzy.

Warto wiedzieć, że choć z liftingiem wolumetrycznym najbardziej kojarzy się kwas hialuronowy, często stosuje się też wypełnianie hydroksyapatytem wapnia (który – inaczej niż kwas hialuronowy – jest wprowadzany dość płytko), lub kwasem mlekowym. Są one dobrym wyborem dla osób starszych, ponieważ znakomicie stymulują produkcję kolagenu.

Czy lifting wolumetryczny jest dla każdego?

Alergie, bielactwo, uczulenie na preparaty z kwasem hialuronowym, a także zwykłe zapalenie skóry mogą skreślić cię z listy osób, które mają możliwość skorzystania z liftingu wolumetrycznego. Na szczęście nie wszystko stracone, bo są także inne metody poprawiania konturu twarzy. Jeśli w twoim przypadku nie ma żadnych przeciwwskazań, a po zabiegu wystąpi obrzęk, bądź zaczerwienienie skóry, to najpewniej nie ma żadnego powodu do paniki – to się zdarza, nawet całkiem często. Niemniej, w razie czego zawsze warto dodatkowo skonsultować sytuację.

HIFU – lifting bez igieł

Jeśli igły w liftingu wolumetrycznym to wciąż zbyt wiele, warto sprawdzić możliwości zabiegu HIFU. HIFU to skrót od High Intensity Focused Ultrasound, czyli skupiona wiązka fal ultradźwiękowych o dużej intensywności. Choć boom na HIFU wiąże się ściśle z poprawianiem kondycji skóry, to sama technologia jest znana medycynie przeszło 20 lat. HIFU wykorzystuje się – z niemałymi sukcesami – w leczeniu nowotworów. Podczas zabiegu wykonywanego za pomocą takich urządzeń, jak HIFU 3D, lub HIFU Smart Sonic, doprowadza się do drgań. Kluczowe w czasie korzystania z aparatury, są odpowiednie natężenie, częstotliwość i skupienie fali ultradźwiękowej. 

Podczas zabiegu nie dochodzi do naruszenia naskórka. Efekty zabiegu osiągamy na konkretnej głębokości używając konkretnego kartridża. Do dyspozycji mamy kartridże 1,5 mm; 3 mm i 4,5 mm. Na zadanej głębokości dochodzi do drgań i podniesienia temperatury do 70°C w ułamku sekundy. Dochodzi do powstania setek punktów koagulacyjnych. To z kolei inicjuje procesy regeneracyjne w skórze i na powięzi mięśniowej. Zdarza się, że efekt widoczny jest już zaraz po zabiegu, ale pełne efekty zaczynają być widoczne po 2-3 miesiącach. Zabieg wykonujemy nie częściej niż raz na 12 miesięcy. Czas wykonania zabiegu na twarz wynosi około 1,5 godziny a na opracowanie twarzy, szyi i dekoltu musimy poświęcić ok 2,5 godzin. Zabieg nie należy do komfortowych. Większość klientek jednak zabieg określa jako “do zniesienia”.

W HIFU niezwykle ważne jest urządzenie. To ono musi zadziałać bardzo precyzyjnie. Jednak równie istotne jest to, by korzystała z niego przeszkolona osoba, która bardzo dobrze zna anatomię twarzy i potrafi właściwie wykorzystać generowane przez aparaturę ultradźwięki.

Zabieg HIFU – dla każdego?

HIFU rzeczywiście jest metodą polecaną nawet u osób, które nie mogą korzystać z alternatywnych sposób na lifting, jednak nie u wszystkich. Przede wszystkim, należy wstrzymać się z HIFU, jeśli wcześniej skorzystało się z kwasy hialuronowego, bądź botoksu. Poza tym, zabiegi nie są wskazane w przypadku osób z chorobami serca, czy też problemami neurologicznymi. Niezależnie od stanu zdrowia, zawsze należy skonsultować się wcześniej z doświadczonym lekarzem.